








Temat rozważania: POWOŁANIE
Kochane dzieci: Często się mówi, ze to jest ksiądz z powołania, lekarz z powołania, nauczyciel z powołania, mama, tata z powołania, a nawet ministrant czy lektor z powołania. To słowo powołanie pochodzi od tego, że ktoś na do czegoś woła. Tym KTOŚ jest sam Pan Bóg. Pan Bóg dla każdego na świecie ma swój plan. Każdy z nas jest potrzebny Panu Bogu do budowy Jego Królestwa na ziemi. Człowiek jest wolny może na to powołanie Pana Boga odpowiedzieć TAK lub NIE.

Aby odkryć do czego mnie powołuje Bóg trzeba jak mówi Św. Piotr Frassati się go trzymać, i On na poprowadzi po właściwych ścieżkach na ziemi. A jak się Św. Piotr Frassati trzymał Boga. Poprzez modlitwę zwłaszcza różańcową, poprzez nawiedzenie Najświętszego Sakramentu w Kościele i adoracje; poprzez społeczne zaangażowanie czego symbolem były buty do wspinaczki. Św. Piotr Frassati z początku myślał, ze Pan Bóg go powołuje do bycia księdzem. Jednak kijki do pokonywania wzniesień w czasie górskich wędrówki pozwoliły mu zrozumieć, że wszystko ma swoje miejsce na ziemi i jest potrzebne. Nie można powiedzieć, że bycie księdzem jest lepsze niż na przykład bycie rodzicem. W tej wspinaczce do nieba potrzebne jest to i to.


Bardzo lubię taki wierszyk Juliana Tuwima pod tytułem „Wszyscy dla wszystkich”:
Murarz domy buduje,
Krawiec szyje ubrania,
Ale gdzieżby co uszył,
Gdyby nie miał mieszkania?
A i murarz by przecież
do roboty swej nie ruszył,
Gdyby krawiec mu spodni
I fartucha nie uszył.
Piekarz musi mieć buty,
Więc do szewca iść trzeba,
No, a gdyby nie piekarz,
Toby szewc nie miał chleba.
Tak dla wspólnej korzyści
I dla dobra wspólnego
Wszyscy muszą pracować,
Mój maleńki kolego.
Dla Piotra Frassatiego pióro było do pisania, kijki do podpierania. Wszystko czemuś służy i podobnie jest z powołaniem. Piotr Frassati w pewnym momencie odkrył, ze Pan Bóg chce by on był blisko ludzi ciężko pracujących, by im pomagał, dawał im przykład modlitwy i wiary, więc postanowił zostać górnikiem. Zrozumiał, że tam będzie Panu Bogu bardziej potrzebny. To dzięki wierze Piotr Frassati odnalazł swoje miejsce w świecie.
Niedawno w liturgii czciliśmy patronkę górników Św. Barbarę. Modliliśmy się za górników bo to nie tylko ciężka ale niebezpieczna praca.

ZADANIE: Zastanów się jaki zawód chciałbyś wykonywać w życiu. Kim chciałbyś być. A na modlitwie powiedz Panu Bogu jak mały Samuel, potem wielki prorok: Mów Panie bo sługa twój słucha!


Temat rozważania: RÓŻANIEC
To tak jak w wspinaczce wysokogórskiej, alpiniści potrzebują pewnych narzędzi, raki, liny, czekany tak w zdobyciu szczytu, któremu na imię niebo potrzebujemy także pewnych narzędzi.
Dla Św. Piotra Frassatiego takim skutecznym narzędziem by zdobyć niebo był RÓZANIEC.

Jest takie zawołanie Rycerstwa Niepokalanej „PRZEZ MARYJE DO JEZUSA”. Dlatego św. Piotr Frassati kochał Matkę Bożą, bo chciał dostać się do nieba, i wiedział, że Maryja pomoże mu niebo osiągnąć. Modlitwą która kocha Maryja bo o nią prosi jest RÓŻANIEC. Więc Piotr Frassati nie tylko modlił się na różańcu, ale sam zrobił wiele różańców i rozdawał je swoim przyjaciołom. Różaniec towarzyszył mu we wszystkich momentach życia. D la niego różaniec był nie tylko modlitwa w październiku ale i modlitwą codzienną. Modlił się na różańcu w czasie wspinaczek wysokogórskich, na spotkaniach z przyjaciółmi. Różaniec dodawał mu siły w wspinaczkach wysokogórskich ale i w codziennym życiu. W górach jest podejście jest trudne i niebezpieczne są tzw. łańcuchy i klamry; natomiast w zdobyciu szczyty nieba tym łańcuchem, którego możemy się złapać jest różaniec. Zdaniem Piotra Frassatiego ci, którzy uważają że dadzą sobie radę sami w zdobyciu nieba, odpadają od ściany w przepaść. Zapamiętajcie różaniec to pewny łańcuch na szlaku do nieba, jak się go trzymamy nie dopadniemy od szlaku i zdobędziemy szczyt któremu na imię NIEBO.
ZADANIE NA DZIŚ: Odmów dziesiątek różańca w pewnej intencji!


Temat rozważania: NAWIEDZENIE NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU
Wczoraj Św. Piotr Frassati powiedział nam byśmy idąc do nieba nie wchodzili w buty innych, to znaczy byśmy byli sobą, naturalni i autentyczni. Wiecie dlaczego Św. Marta jest patronką gospodyń domowych i jej atrybutem jest łyżka? Bo dobrze gotowała i przygotowywaniem pysznego jedzenia służyła innym. Drogie mamy, jak gotujecie zupę pomidorową to oprócz soli i innych przypraw dodajcie szczyptę miłości, a wszystkim będzie smakowała.
Teraz posłuchajmy co dzisiaj ma nam do powiedzenia Św. Piotr Frassati.
Wielu myśli, że aby dostać się do nieba to trzeba zrobić coś wielkiego, cos takiego żeby pisali o tym w Internecie i mówiła o tym telewizja. A Św. Piotr Frassati mówi, że świętość składa się z takich drobnych rzeczy, które robimy z miłości do innych i wkładamy w nie całego siebie. To wymaga cierpliwości i dokładności. To co mówię dzieciom dając im kolorowanki. Nie chodzi o to żeby szybko pomalować, tylko dokładnie. Ponadto kto się spieszy wtedy się diabeł cieszy, bo na pewno zrobimy to źle. Mówię także dzieciom, że ja się przekonałem, że które dziecko ładnie maluje i dobiera kolory potem będzie się dobrze uczyło w starszych klasach.
Wiecie, że Św. Piotr Frassati nauczył konia zatrzymywać się przed Kościołem. Tylko jak on to zrobił? Zawsze jak przejeżdżał koło jakiegoś Kościoła, zatrzymywał na chwilę bryczkę z koniem, by wstąpić na chwilę do Kościoła i przywitać się z Jezusem, a nawet przez chwilę się pomodlić. Nawet jak mu się spieszyło to zatrzymywał konia na chwilę, by zrobić znak krzyża i przywitać się z Jezusem słowami: Niechaj będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament teraz zawsze i na wieki wieków Amen.
Ponieważ zdarzało się to często, koń się przyzwyczaił i sam się zatrzymywał przy każdym Kościele. Koń wiedział już że dla Piotra Frassatiego Kościół to bardzo ważne miejsce, dlatego zaczął się również zatrzymywać przy Kościele.

Skoro koń się tego nauczył, to i my możemy. Jak przechodzimy koło Kościoła zróbmy ładnie znak krzyża i powiedzmy trzy razy: Niechaj będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament teraz zawsze i na wieki wieków Amen.


Temat rozważania: PROSTOTA
Wczoraj powiedzieliśmy sobie, że adwent to czas nie tylko oczekiwania i przygotowania się na święta Bożego Narodzenia, dodajmy przygotowania zewnętrznego (zakupy, porządki, dekoracje) ale i wewnętrznego (spowiedź, roraty, modlitwa, dobre uczynki), ale adwent przypomina nam, że celem naszego życia jest niebo i mamy go osiągnąć. Wczoraj porównaliśmy zdobycie nieba do wspinaczki wysokogórskiej, aby zdobyć szczyt trzeba dużo wysiłku, same dobre chęci nie wystarczą. Ponadto jak szlak jest trudny, i nam wcześniej nie znany potrzebujemy także dobrych przewodników, którzy znają drogę do nieba. Naszymi przewodnikami do nieba jest oczywiście Pan Jezus i Matka Boża ale i cały zastęp świętych, bo oni już niebo zdobyli.
W czasie tegorocznych rorat naszymi przewodnikami są: Św. Piotr Frassati, Bł. Laura Vicunia, i Św. Karl Acutis.
Dzisiaj dalej daje nam dobre rady jak niebo osiągnąć Św. Piotr Frassati. Posłuchajmy nagrania czyli dialogu jaki z nim przeprowadziła Kasia i Michał.
Jak wiecie zawołaniem i mottem życiowym Piotra Frassatiego były słowa VERSO LALTO, czyli KU GÓRZE. Żeby wspinać się ku górze i zdobywać wielkie szczyty muszą być dobre buty. Bo śmiesznie to wygląda kiedy ktoś poszedł na Giewont w szpilkach, albo w papciach.



Buty w góry muszą być wodoodporne, wygodne i sprawdzone. Ja mam buty w których mi się wygodnie chodzi i dobrze się czuje, ale mam buty, których rzadko używam bo są może ładne, ale niewygodne, lakierki zakładam je tylko wtedy kiedy idę do biskupa. Musimy być pewni, ze jak będziemy się wspinać w górę na szczyt to przejdziemy cały szlak w butach i nie zrobią się nam bomble na stopach i pięcie. W dodatku to muszą być nasz buty. Nie możemy ubrać butów mamy, taty czy kolegi i koleżanki. Bo albo były by za małe, albo za duże i nasza wspinaczka szybko by się zakończyła.

I co nam chce przez to powiedzieć Św. Piotr Frassati, mówiąc, że każdy musi włożyć swoje wygodne buty jak chce zdobyć szczyt, któremu na imię niebo.
W drodze do nieba mamy być sobą, nie możemy udawać kogoś innego. Tak jak każdy święty jest inny i opiekują się dziś różnymi sprawami. Na przykład Patronem ekologów jest Św. Franciszek; patronem zakochanych Św. Walenty, patronem kierowców Św. Krzysztof; patronem lekarzy Św. Łukasz, patronką mam, które przygotowują obiad Św. Marta, a patronka muzyki i organistów jest Św. Cecylia. Ponadto jak śpiewają dzieci w Arce Noego, taki gruby, taki chudy, taki mały, taki duży, taki Ty i taki Ja może świętym być. Wy też kochane dzieci jesteście różne, i to nie tylko z wyglądu ale i z temperamentu. A temperament to są takie cechy wrodzone. Nasz Piotr Frassati był normalnym chłopcem, lubił zabawy a nawet figle, był bardzo energiczny i tą energią dzielił się z innymi.

To dla nas ważne byśmy byli w drodze do nieba PROŚCI, NATURALNI i AUTENTYCZNI.
Jest takie powiedzenie: MODLI SIĘ POD FIGURĄ, A TAK NAPRAWDE TO DIABŁA MA ZA SKÓRĄ. Taki tylko udaje pobożnego i dobrego, ale to tylko dla oka ludzkiego. Pan Bóg który wszystko wie i widzi na takie udawanie się nie nabierze.
ZADANIE NA DZIŚ:
Zwróćcie uwagę na buty, Czy po przyjściu z Koscioła czy szkoły potraficie je położyć na swoim miejscu. Gdyby były porozrzucane, to je ładnie poukładaj. To będzie twój dobry uczynek.