

Temat rozważania: PROSTOTA
Wczoraj powiedzieliśmy sobie, że adwent to czas nie tylko oczekiwania i przygotowania się na święta Bożego Narodzenia, dodajmy przygotowania zewnętrznego (zakupy, porządki, dekoracje) ale i wewnętrznego (spowiedź, roraty, modlitwa, dobre uczynki), ale adwent przypomina nam, że celem naszego życia jest niebo i mamy go osiągnąć. Wczoraj porównaliśmy zdobycie nieba do wspinaczki wysokogórskiej, aby zdobyć szczyt trzeba dużo wysiłku, same dobre chęci nie wystarczą. Ponadto jak szlak jest trudny, i nam wcześniej nie znany potrzebujemy także dobrych przewodników, którzy znają drogę do nieba. Naszymi przewodnikami do nieba jest oczywiście Pan Jezus i Matka Boża ale i cały zastęp świętych, bo oni już niebo zdobyli.
W czasie tegorocznych rorat naszymi przewodnikami są: Św. Piotr Frassati, Bł. Laura Vicunia, i Św. Karl Acutis.
Dzisiaj dalej daje nam dobre rady jak niebo osiągnąć Św. Piotr Frassati. Posłuchajmy nagrania czyli dialogu jaki z nim przeprowadziła Kasia i Michał.
Jak wiecie zawołaniem i mottem życiowym Piotra Frassatiego były słowa VERSO LALTO, czyli KU GÓRZE. Żeby wspinać się ku górze i zdobywać wielkie szczyty muszą być dobre buty. Bo śmiesznie to wygląda kiedy ktoś poszedł na Giewont w szpilkach, albo w papciach.



Buty w góry muszą być wodoodporne, wygodne i sprawdzone. Ja mam buty w których mi się wygodnie chodzi i dobrze się czuje, ale mam buty, których rzadko używam bo są może ładne, ale niewygodne, lakierki zakładam je tylko wtedy kiedy idę do biskupa. Musimy być pewni, ze jak będziemy się wspinać w górę na szczyt to przejdziemy cały szlak w butach i nie zrobią się nam bomble na stopach i pięcie. W dodatku to muszą być nasz buty. Nie możemy ubrać butów mamy, taty czy kolegi i koleżanki. Bo albo były by za małe, albo za duże i nasza wspinaczka szybko by się zakończyła.

I co nam chce przez to powiedzieć Św. Piotr Frassati, mówiąc, że każdy musi włożyć swoje wygodne buty jak chce zdobyć szczyt, któremu na imię niebo.
W drodze do nieba mamy być sobą, nie możemy udawać kogoś innego. Tak jak każdy święty jest inny i opiekują się dziś różnymi sprawami. Na przykład Patronem ekologów jest Św. Franciszek; patronem zakochanych Św. Walenty, patronem kierowców Św. Krzysztof; patronem lekarzy Św. Łukasz, patronką mam, które przygotowują obiad Św. Marta, a patronka muzyki i organistów jest Św. Cecylia. Ponadto jak śpiewają dzieci w Arce Noego, taki gruby, taki chudy, taki mały, taki duży, taki Ty i taki Ja może świętym być. Wy też kochane dzieci jesteście różne, i to nie tylko z wyglądu ale i z temperamentu. A temperament to są takie cechy wrodzone. Nasz Piotr Frassati był normalnym chłopcem, lubił zabawy a nawet figle, był bardzo energiczny i tą energią dzielił się z innymi.

To dla nas ważne byśmy byli w drodze do nieba PROŚCI, NATURALNI i AUTENTYCZNI.
Jest takie powiedzenie: MODLI SIĘ POD FIGURĄ, A TAK NAPRAWDE TO DIABŁA MA ZA SKÓRĄ. Taki tylko udaje pobożnego i dobrego, ale to tylko dla oka ludzkiego. Pan Bóg który wszystko wie i widzi na takie udawanie się nie nabierze.
ZADANIE NA DZIŚ:
Zwróćcie uwagę na buty, Czy po przyjściu z Koscioła czy szkoły potraficie je położyć na swoim miejscu. Gdyby były porozrzucane, to je ładnie poukładaj. To będzie twój dobry uczynek.