

Temat rozważania: Głębokie Zycie modlitwy
Kochane dzieci jak wiecie Bł. Laura Vicunia w nowym miejscu zamieszkania czyli w miasteczku Janin de los Andes uczęszczała do Szkoły prowadzonej przez Siostry Salezjanki oraz mieszkała w internacie. Plan dnia był bardzo wypełniony, bo oprócz nauki była praca, także w plan dnia była wpisana modlitwa. Laura wszystkie zlecone zadania i obowiązki robiła z wielkim oddaniem i sumienie tak jakby to było zadanie zlecone od Boga. Nawet jak zamiatała to odmawiała w myślach akty strzeliste do Boga. Na przykład Boże kocham Cię; Bądź przy mnie; daj mi siłę do walki ze złem itd. To powtarzanie aktów strzelistych wobec Boga dawało jej siłę i wiele radości. Jeśli nie była zajęta to szła na adorację Pana Jezusa do Kościoła. W internacie przy łóżku modliła się wspólnie z koleżankami Mercede i Verą. Najczęściej były to modlitwy do matki Bożej i do Anioła Stróża.

Laura by mogła być częściej albo dłużej w Kościele i adrować Pana Jezusa w tabernakulum prosiła przełożoną by przydzielała jej zajęcia do wykonania w Kościele: sprzątanie, układanie kwiatów. Zdarzało się że tak się zamodliła w Kościele, ze traciła rachubę czasu, nawet koleżanki czasami wchodziły do kościoła i klękały obok laury a ona tego nie zauważała tak była pochłonięta modlitwą i rozmowa z Jezusem.
Co dawał modlitwa Laurze:
– siłę do dobra i do pracy
– siłę by odpierać nikczemne zasadzki pana Mory
– cierpliwość wobec codziennych trudności i niepowodzeń

Kiedy została niesłusznie oskarżona to przypomniała sobie jak Jezus został niesłusznie oskarżony, więc znosiła to dzielnie i ofiarowała w pewnej intencji. To dzięki modlitwie wiedziała jak należy się zachować.
ZAPAMIĘTAM SŁOWA ŚW. IGNACEGO LOYOLA: KTO SIĘ MODLI NA PEWNO SIĘ ZBAWI, CZYLI DOSTANIE SIĘ DO NIEBA
ZADANIE NA DZIŚ; Wieczorem na modlitwie odmówię akt strzelisty JEZU UFAM TOBIE trzy razy!





















