
Kochane Dzieci! Zazwyczaj mówi się, że adwent jest czasem by dobrze przygotować się na święta. I jest w tym stwierdzeniu dużo racji. To jest adwent liturgiczny i trwa cztery tygodnie i niedziele, o czym przypominają nam zapalone świece na wieńcu adwentowym.

Jest jeszcze adwent życiowy i on trwa tyle ile człowiek żyje aż do śmierci. Ostatnio na pogrzebie mówiłem, że zmarły Włodzimierz przeżył tych liturgicznych adwentów 72, bo tyle miał lat. I te adwenty, które przezywamy w Kościele maja nam przypomnieć, ze celem naszego ziemskiego życia jest niebo.

Na tej drodze do nieba potrzebujemy przewodników, którzy już ta drogę przemierzyli. Dla nas tym przewodnikiem Pan Jezus, Matka Boża i świeci bo oni są w niebie. W tym roku naszymi przewodnikami do nieba są: Św. Piotr Frassati; Bł. Laura Wikunia i Św. Carl Acutis. To znaczy pokażą nam jak wyglądała ich droga do nieba, a my znajdziemy w ich życiu cos co nam pozwoli niebo osiągnąć.
Na tej drodze do nieba potrzebujemy przewodników, którzy już ta drogę przemierzyli. Dla nas tym przewodnikiem Pan Jezus, Matka Boża i świeci bo oni są w niebie. W tym roku naszymi przewodnikami do nieba są: Św. Piotr Frassati; Bł. Laura Wikunia i Św. Carl Acutis. To znaczy pokażą nam jak wyglądała ich droga do nieba, a my znajdziemy w ich życiu cos co nam pozwoli niebo osiągnąć.
Posłuchajmy co ma nam dopowiedzenia pierwszy przewodnik do nieba, czyli Św. Piotr Frassati. Pytania stawia mu Kasia i Michał.
Był kanonizowany 7 września 2025 roku przez papieża Leona XIV.
Był pełnym energii młodzieńcem, lubił górskie wędrówki i wspinaczki; często spotykał się z przyjaciółmi i był dusza towarzystwa.
Czynił wiele dobra dla ludzi wokół siebie, bo angażował się społecznie.
Siłę do takiego życia i czynienia dobra czerpał z modlitwy, zwłaszcza różańcowej.

Nie możemy go pochwalić za to, ze palił fajkę.
Piotr Frassati był takim samym chłopcem i młodzieńcem jak nasi ministranci i lektorzy, czasami płatał figle i palił fajkę, a mimo to dzisiaj jest w niebie. I dzisiaj jest dla nas przewodnikiem, mówi nam co takiego robić by dostać się do nieba.

Piotr Frassati porównał życie do wspinaczki wysokogórskiej, która była jego pasją. Zanim ktoś wyruszy na górski szlak, to wcześniej musi coś poczytać o tym szlaku, sprawdzić stopień trudności i do niego się przygotować. Musimy przestrzegać zasad chodzenia po górach bo inaczej mogło by dojść do tragedii. Nawet gdy czasami od razu nie widać szczytu, czyli celu naszej wspinaczki, trzymajmy się szlaku. Piotr Frassati miał takie zawołanie po włosku Verso lalto czyli wspinaj się ku górze. Spróbujmy to teraz rozszyfrować. Tym szczytem na który musimy się wspiąć jest niebo. Szlaki, które wskazują nam kierunek to przykazania, siła która pomaga nam się wspinać do nieba pochodzi z sakramentów, modlitwy, zwłaszcza różańcowej i częstej Komunii.

Kochane dzieci! Ważne jest byśmy w tej ziemskiej pielgrzymce do nieba często o tym niebie myśleli, czyli jak radzi Piotr Frassati szli ku górze. To tak jak jest pielgrzymka na Jasną Górę, pielgrzymi często myślą o celu do którego pielgrzymuje, o Matce Bożej z która chcą się spotkać i to daje im siłę.
PIOSENKA NA RORATY

Pomódlcie się dzisiaj za waszych przewodników do nieba, czyli rodziców, kapłanów, nauczycieli i wychowawców, babcie i dziadka. I pomódlcie się do swojego ulubionego świętego, może swojego patrona.
