

Temat rozważania: Błogosławiona Laura – dziewczyna z Gór And

Błogosławiona Laura Viccunia mówi nam, że droga do nieba jest łatwiejsza kiedy na tej drodze naśladujemy tych, którzy już tą drogę osiągnęli czyli świętych i korzystamy z ich pomocy.
Błogosławiona Laura Vicuni żyła bardzo daleko od nas bo w Ameryce Południowej, w Chile u podnóża bardzo wysokich gór, które nazywają się Andy Patagońskie. Urodziła się 144 lata temu. Bardzo wcześnie zmarł jej tata Hose czyli po naszemu Józef. Jej mama miała ciekawe imię co Mercedes, a jej siostra Julia. Po śmierci taty zamieszkali w Argentynie w Hunin Los Andes. W roku jej urodzin w Chile wybuchła wojna domowa, ponieważ jej tata był oficerem armii chilijskiej, po porażce był bardzo prześladowany, potem zachorował i zmarł. I wtedy było im bardzo ciężko w życiu, by nie umarli z głodu mama postanowiła przeprowadzić się do Argentyny do takiego miasteczka Hunin de los Andes. Tam Laura i jej siostra Jula znalazły szkołę i schronienie w internacie sióstr zakonnych salezjanek.

T w tej szkole Laura coraz lepiej poznawała Boga, coraz bardziej go kochała, i stała się jedną z „CÓREK MARYI”.

Laura Vicunia uczy nas tego, ze kiedy spotykaja nas trudności to nie możemy się poddawać, bo zawsze jest nadzieja, że można wszystko zacząć od nowa, a Pan Bóg jak się Go bardzo kocha na pewno postawi dobrych ludzi na naszej drodze.
Laura bardzo lubiała swoja szkołę u sióstr salezjanek. Ja często pytam się dzieci czy lubicie chodzić do szkoły. Zauważyłem, że im starsze dzieci tym mniej lubią szkołę.
Podziękujcie Panu Bogu za to, że możecie chodzić do szkoły, zdobywać wiedzę, dobre zasady na życie; podziękujcie za nauczycieli i dyrekcje, podziękujcie za kolegów i koleżanki.
Laura nie miała własnych książek tylko szkolne, nie miała plecaka czyli tornistra, nie miała telefonu, telewizora, Internetu a mimo to była bardzo szczęśliwa i najlepiej uczyła się w tej szkole.
